Wyskoczyłam nie rozkładając skrzydeł.
Kochałam to. Wytworzyłam z powietrza deskę, na której jechałam do góry
nogami. Blue uśmiechał sie. Zabawa była najlepsza... nie czułam się jak
dorosły i poważny wilk, tylko raczej jak rozbawione i wesołe dziecko.
(Blue?) |
||